Temperatura nie ma dla nas ostatnio litości, brak apetytu, jedzenie jakoś nie wchodzi, najchętniej zamknęlibyśmy się w lodówce i odczekali do września 🙁 Upał nie upał- dieta powinna być różnorodna. Poniżej znajdziecie kilka wskazówek dietetycznych, które mogą wam pomóc przetrwać te ciężkie dni.

PRZEDE WSZYSTKIM WODA!

W trakcie upałów zapotrzebowanie na wodę wzrasta- organizm broni się przed przegrzaniem, co za tym idzie więcej się pocimy (również niewidocznie). Prowadzi to do zaburzenia gospodarki elektrolitowej, wzrostu ciśnienia krwi, spadku koncentracji i ogólnego osłabieniu organizmu. Jeżeli jesteś osobą aktywną i Twoje dzienne zapotrzebowanie to ok. 3-4 l wody dziennie (ponieważ dużą część „wypacasz” na treningu) warto dodać do wody elektrolity. Jeżeli większe ilości wody są dla Ciebie nie do przeskoczenia zafunduj sobie orzeźwiające lemoniady z dodatkiem owoców.

Owsianka z mrożonymi owocami

ODPUŚĆ SOBIE GORĄCE POSIŁKI

Deser z pieczonym jabłkiem, gulasz czy pieczona owsianka to raczej średni pomysł w trakcie upałów. Postaw na chłodniejsze wersje tych posiłków- na przekąskę rewelacyjnie sprawdzą się koktajle. Zawsze proponuje moim podopiecznym zrobienie większej porcji, po pierwsze- gotowiec w lodówce zabezpieczy Cię przed ominięciem posiłku „bo nie mam ochoty”. Po drugie- zmrożony koktajl orzeźwi Cię, a odpowiednia ilość błonnika (otręby pszenne, płatki owsiane) zadba o bilans w diecie. Zamiast gorącej owsianki z rana- przygotuj płatki dzień wcześniej, dodaj rano mrożonych owoców i voila!

Owoce i warzywa staraj się jeść bezpośrednio z lodówki, jeśli jesteś kawoszem postaw na kawę mrożoną. W czasie obiadów bezcenne są chłodniki lub sałatki ze świeżych warzyw z dodatkiem lekkiego dressingu.

KEEP CALM! I NIE GOTUJ

1- 2 godziny spędzone nad nawet średnio skomplikowanym posiłkiem raczej nie ułatwią Ci sprawy trzymania diety w upały… W gorące dni zrezygnuj z pieczenia i smażenia, postaw na potrawy gotowane w krótkim czasie. Zamiast mięsa, które

Makaron z warzywami i serem feta

wymaga dłuższej obróbki postaw na inne źródła białka, jak sery lub strączki.

ZAPLANUJ POSIŁKI NA KILKA DNI

Zamiast spędzać godzinę nad przygotowaniem obiadu ugotuj więcej kaszy/makaron/ryżu, przygotuj warzywa na kilka dni i zapakuj do lunch- box’ów. Dzięki temu (o czym już wcześniej pisałam) nie wpadniesz w pułapkę rezygnowania z posiłków z braku ochoty. Rozwiązaniem, które świetnie się sprawdza u moich podopiecznych jest tzw. SAŁATKA AWARYJNA. Wykorzystaj świeże warzywa dostępne już w sklepach (sałaty, pomidory, ogórka, rzodkiewkę itp.), zrób z nich większą porcję sałatki i wykorzystuj ją z różnymi dodatkami zarówno na obiad, kolacje i śniadanie. Czas wykonania- żaden, koszt- żaden, wygoda- bezcenna.

ZMNIEJSZ ILOŚĆ POSIŁKÓW JEŚLI MASZ TAKA POTRZEBĘ

Zauważyłam, że u moich pacjentów największy kryzys przychodzi w porze 2 śniadań i podwieczorków. Nie mają potem ochoty na obiad, co za tym idzie robi się bałagan w całej diecie. Spróbuj zwiększyć posiłki (śniadanie, obiad, kolacje), ustalić ich mniejszą liczbę (zejdź np. z 5 na 3). Pozwoli Ci to zgłodnieći nie ucinać w ten sposób kalorii.

Jeśli mam być szczera w 100% łączę się w bólu z moimi pacjentami, którzy narzekają na brak apetytu. Sama najchętniej rozpoczęłabym jedzenie od 20:30 kiedy temperatura jest już znośna. Natomiast pamiętajcie, że dieta to dieta, dostarczenie niezbędnych składników odżywczych jest po pierwsze bardzo ważne, a po drugie- możliwe, nawet bez jedzenia „standardowych” posiłków.